sobota, 28 lipca 2012

10 kroków motywacji: 6. Próbuj, nie zniechęcaj się !

To jest chyba najtrudniejszy punkt w całym trybie motywacji. Człowiek nie jest istotą idealną i nie zawsze wszystko mu wychodzi. Dlatego jeżeli się pomkniemy nie leżmy na ziemi tylko wstańmy otrzepmy się i idźmy dalej. Tę jakże wyrafinowaną metaforą mam nadzieje, ze zobrazowałam wam o co mi chodzi ;)

Nie zniechęcaj się, jeżeli ciągle tkwisz w jednym punkcie i nie widzisz co zrobić dalej. Jak nie drzwiami to oknami trzeba dążyć do celu. Nie jest tak, że plan nie może ulec poprawkom. Czasem jest tak, że plan nie jest dopracowany, zrobiony na wyrost zbyt mało elastyczny w porównaniu do naszego stylu życia. 

Pamiętajmy! Najgorsze co można zrobić to się poddać. I nie chodzi tu co znajomi/rodzina/przyjaciele powiedzą. Chodzi o nas, ze po raz kolejny nie dotrwaliśmy do końca. Znów coś zacząłem ale nie skończyłem. Trzeba być wytrwałym a efekty z czasem przyjdą. Nie każda praca wydaje plony od razu. Nieraz trzeba trochę więcej czasu aby zobaczyć rezultaty naszych zmagać. Dlatego głowa do góry i do przodu !

Pozdrawiam 
Monika ;) 

wtorek, 24 lipca 2012

10 kroków motywacji: 5. Ustal kolejne kroki realizacji planu.

Niektórzy tę metodę nazywają metodą szwajcarskiego sera. Chodzi w niej o to aby nie zwalać sobie na głowę wszystkiego na raz. Trudno jest od razu zrealizować cały plan. Dlatego warto zaplanować sobie kolejne etapu. Dobrze jest również określić mniej więcej czas realizacji kolejnych etapów. Ja wiem, ze to może trochę brzmieć jak gadanina jakiegoś znachora ale uwierzcie mi, że to naprawdę działa. 
źródło: grafika Google


Czasem trudno nam się zebrać aby cały nasz misterny plan zrealizować w całości w krótkim czasie. Dlatego warto podzielić go sobie na etapy. Bardzo ważne: Pamiętajmy, aby nie zaczynać kolejnego etapu do póki nie zakończymy poprzedniego. Będziemy sobie nie potrzebnie wprowadzać chaos i zamieszanie a dodatkowo w znacznym stopniu utrudnimy sobie działanie.

Ilość punktów planu planu zależy tylko i wyłącznie od nas i od tego czego chcemy dokonać. Wiadomo, że przygotowanie się do maratonu zajmie nam więcej czasu niż  np nauczenie się stolic ameryki południowej ;)  Dlatego trudno mi powiedzieć ile taki plan powinien mieć punktów. Niemniej jednak ułatwia on bardzo realizacje naszych celów ;)

pozdrawiam 
Monia ;)

sobota, 21 lipca 2012

10 kroków motywacji: 4. Powiedz wszystkim dookoła

Ja zdaję sobie sprawę, że to dość kontrowersyjny pomysł. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że człowiek z natury jest osobą która nie lubi się chwalić swoimi porażkami a dodatkowo lubi pokazywać ludziom, że coś osiągnął. Dlatego powiedzmy znajomym, rodzinie, przyjaciołom o swoich planach. Trudniej nam będzie zrezygnować. No bo przecież co powiemy innym jak zrezygnujemy.

Trudno nam będzie stanąć twarzą w twarz ze rodziną  i przyznać się do porażki. Wychodząc ze znajomymi też będziemy skrępowani bo powiedzieliśmy o czymś a teraz zrezygnowaliśmy. To jest ogromna motywacja, którą warto wykorzystać. I choć przyznam szczerze, że sama mogłabym mieć opory przed takim krokiem to w ogólnym rozrachunku chyba bym się na niego zdecydowała. Wydaje mi się, ze warto ;)

Pozdrawiam was cieplutko
Monika ;)

wtorek, 17 lipca 2012

10 kroków motywacji: 3. Ustal nagrodę.

To chyba jedna z najprzyjemniejszych części planowania. NAGRODA !
źródło: grafika Google
Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że najlepszym motywatorem jest nagroda. Ustalmy ją na samym początku aby   wiedzieć do czego dążyć. Dobrze jest kiedy sama satysfakcja z osiągnięcia celu nam wystarcza. Jednak większość ludzi potrzebuje dodatkowego kopa. Za nagrodę obierzmy sobie rzecz nie praktyczną a taką którą już od dawna chcieliśmy posiadać. Takie prezenciki z pewnością nas zmobilizują a dodatkowo zachęcą do wytężonej pracy ;)
Co wy wybieracie na swoją nagrodę po wykonaniu zadania ?

Pozdrawiam
Monika ;)

piątek, 13 lipca 2012

10 kroków motywacji: 2. Rozważ wszystkie plusy i minusy

Po określeniu naszego celu przyszedł czas na rozważenie wszystkich plusów i minusów związanych z jego realizacją 
źródło: grafika Google


Nie chodzi mi bynajmniej o to by już na samym początku się zniechęcić. Nie ! Mam namyśli zastanowienie się nad ewentualnymi minusami realizacji naszych planów. Nie oznacza to, ze mamy po prostu sobie odpuścić. Chodzi o to by już na samym początku zrobić wszystko aby ewentualnych minusów uniknąć ;) Staramy się aby nasz plan przebiegał w jak najlepszym porządku. ;D

Jeśli chodzi zaś o plusy to najlepiej sobie je gdzieś zapisać i często na nie zerkać ;) Szczególnie w chwilach kiedy zaczynamy wątpić czy nam się uda. Pozytywne strony realizacji planu zawsze nas dodatkowo mobilizują do pracy i skutecznie odciągają od zamiaru przerwania naszej drogi do celu. 

Także moi drodzy kartki i długopisy w dłoń i zaczynamy się na poważnie motywować !:)

pozdrawiam 
Monika ;)


poniedziałek, 9 lipca 2012

10 kroków motywacji: 1. Określ swój cel

Od czego trzeba zacząć ? To oczywiste od celu. Trzeba od razu założyć czy jest to rzecz łatwa do osiągnięcia czy trudna. Trzeba się również zastanowić jak dużo czasu będziemy potrzebować na zrealizowanie naszego planu.

źródło: grafika Google

Nie możemy się zrażać już na samym początku. Cel to swego rodzaju marzenie a marzyć nam nikt nie zabroni. Co trzeba wziąć pod uwagę przy określaniu celu:
a) czas realizacji- to bardzo ważne. I tu trzeba raczej wziąć pod uwagę również margines błędu. Różne rzeczy się w życiu zdarzają a wyliczenie sobie planu co do dni czy minuty może sprawić, ze nie potrzebnie zaczniemy się stresować i zamiast czerpać z naszego challenge'u przyjemność to nabawimy się wrzodów;)
b) koszt - musimy wziąć pod uwagę czy i jakie koszty będą się wiązały z realizacją naszego planu i czy w danej chwili możemy sobie pozwolić na takie naciągnięcie budżetu.

Kiedy już cel określony, plan gdzieś się w głowie układa czas na krok drugi które ukaże się już niebawem ;)

pozdrawiam 
Monika ;)

niedziela, 8 lipca 2012

Film na tydzień : Nietykalni.

Chciałabym rozpocząć nowy tag na moim blogu. A mianowicie co tydzień, mam zamiar wam polecić film który szczególnie przypadł mi do gustu. Dzisiaj to francuski film, który pewnie większość z Was już zna a mianowicie... 

NIETYKALNI 
Jest to francuski film z 2011 roku. 
Reż: Olivier NakacheEric Toledano
Scen: Olivier NakacheEric Toledano
Obsada: François Cluzet, Omar Sy, Anna Le Ny

źródło: Filmweb


Film opowiada historię paryskiego milionera Phillipe'a który poszukuje osoby która się nim zaopiekuje. Mężczyzna jest sparaliżowany i potrzebuje stałej opieki. Jednak żaden kandydat się nie nadaje. Do czasu kiedy od niechcenia na "casting na opiekuna" przychodzi leniwy Driss. Wtedy zaczyna się przygoda która zmieni drastycznie życie tych dwóch mężczyzn.

Miałam pewne obawy gdy zabrałam się obejrzenie tego filmu. Słyszałam, że to komedia i jakoś nie bardzo mogłam sobie wyobrazić połączenie niepełnosprawności i komedii. Jedyne co mi przychodziło do głowy to Monty Python i trochę się przeraziłam. Jednak włączyłam film i razem z koleżanką płakałyśmy ze śmiechu. Film jest genialny! Nie jest to nudny, trudny film o czarnych stronach niepełnosprawności. Nie ! to film który daje nadzieje i doprowadza do spazmów śmiechu 

Sama realizacja filmu jest bardzo przyjemna. Nie ma tu nic odkrywczego. Bo co można wymyślić  w komediodramacie. Ale muzyka jest cudowna. Muzyka poważna przeplata się tu z muzyką disco lat 80. Co odzwierciedla moim zdaniem charaktery głównych bohaterów.  Cała konwencja filmu jest bardzo dobra i moim zdaniem zaskakująca.

Więc jeżeli nie macie co robić to obejrzyjcie Nietykalnych. Biorę na siebie całą odpowiedzialność i stwierdzam, że ten film spodoba się 99,9 % ludzi którzy lubią dobre kino. także rozsiądźcie się wygodnie i miło spędźcie 112 minut ;)

Pozdrawiam 
Monia ;)

czwartek, 5 lipca 2012

10 kroków motywacji

Postanowiłam zrobić serię postów na temat motywacji. Jak się przygotować i jak zorganizować sobie drogę do upragnionego celu. Z założenia jest to 10 kroków aby się :
a)zmotywować
b) wdrożyć w życie plan
c)osiągnąć cel 


źródło: grafika Google

10 kroków dobre motywacji:
1. Określ swój cel
2. Rozważ wszystkie za i przeciw
3. Ustal nagrodę
4. Powiedz wszystkim dookoła o swoim celu.
5. Ustal kolejne etapy realizacji planu.
6. Dochodź do celu małymi kroczkami.
7. Chwal się wynikami
8. Ciesz się nawet z małych sukcesów
9. Nagródź się za dobrą pracę.
10 Postaw przed sobą następne wyzwanie.

To tak tytułem wstępu. W kolejnych postach będę się starała w miarę dokładnie opisać każdy etap aby nikt nie miał wątpliwości jak się powinno motywować.

Pozdrawiam 
Monia ;)




wtorek, 3 lipca 2012

Filmowo: My name is Khan

Uff jak gorąco. Na taką pogodę nie ma nic lepszego jak ciemny pokój, szklanka mrożonej herbaty i...dobry film. Jakiś czas temu wróciłam do filmu który 1,5 roku temu zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jego tytuł to "My name is Khan"  ( od razu chcę zaznaczyć, że wielbicielką kina indyjskiego nie jestem ale ten film mnie niezwykle urzekł) Tutaj parę informacji :
Reż: Karan Johar
Scen: Shibani Bathija 
Obsada: Kajol, Shahrukh Khan, Zarina Wahab.
żródło: google grafika

Więc co w tym filmie jest takiego, że postanowiłam go opisać na blogu? 
Historia opisana w filmie jest niezwykle życiowa i poruszająca. Sam film bardzo mnie zaskoczył bo brak tutaj typowego dla bollywoodzkich produkcji przepychu i niewyobrażalnej ilości śpiewu.

Film opowiada historię muzułmanina, który wyemigrował z Indii do USA. Khan- bo tak nazywa się główny bohater cierpi na zespół Aspergera. Pomimo swojej trudnej sytuacji znajduje on miłość swojego życia, z którą układa swoje życie. Jednak całe jego sielankowe życie runie kiedy to 11 września 2001 roku zamachowcy dokonają ataku na World Trade Center. W wyniku nieporozumienia zostają on oskarżony o działalność terrorystyczną. Wtedy to  Khan podejmuje "heroiczną" decyzję. Postanawia pójść do Prezydenta Stanów Zjednoczonych i powiedzieć mu, że nie jest terrorystą. Film opowiada historię jego wędrówki jak również wpływ 11 września na mniejszość muzułmańską w USA.

Film porusza z wielu powodów. Po pierwsze historia, która pokazuje jak wiele można zrobić dla własnej rodziny. Jednak dla mnie największym zaskoczeniem była muzyka. Nigdy nie byłam fanką białego śpiewu ani  indyjskich dźwięków jednak ten film zmienił moje zdanie na ten temat. Ścieżka dźwiękowa jest  niezwykle dopracowana i wzruszająca. 
Kolejnym zaskoczeniem dla mnie była realizacja i montaż filmu. Zrezygnowano tu z kadrów ukazujących całą przestrzeń na rzecz kadru amerykańskiego i pół amerykańskiego co w znacznym stopniu ułatwia odbiór.  

Ja bardzo serdecznie polecam ten film i jeżeli w któryś z upalnych dni znajdziecie 165 minut wolnego czasu to serdecznie was zachęcam do obejrzenia tego filmu. Gwarantuje Wam, ze nie pożałujecie ;)

Notka trochę nietematyczna, jednak postanowiłam, ze chcę wam pokazywać również rzeczy które mnie inspirują, zachwycają i motywują. Dlatego od czasu do czasu będą się tu pojawiać mini recenzje filmów, książek i płyt.
Pozdrawiam 
Monia ;)